re-ai-gov Na liście oczekujących

Kennisbank

Co sprawia, że polityka AI jest faktycznie stosowana

Większość organizacji ma już dziś politykę AI. Często jest dobrze napisana, prawnie sprawdzona i kompletna. I często nie jest czytana, albo jest czytana w dniu, w którym zostaje przyjęta, a potem już nigdy więcej. To nie jest kwestia złej woli. To kwestia miejsca w procesie.

Dlaczego drugi proces zostaje zignorowany

Pracownicy, którzy pracują z AI, mają już proces: samą pracę. Polityka AI, która stoi obok tej pracy, jako osobny dokument, do którego się zagląda, konkuruje z czasem, którego dana osoba już nie ma. Kto musi napisać tekst, przeanalizować zbiór danych czy odpowiedzieć na pytanie klienta, nie sprawdza najpierw polityki. Używa narzędzia, które działa, i myśli o niej dopiero, gdy ktoś o to zapyta.

Następstwo jest przewidywalne. Powstaje praktyka, która odbiega od dokumentu, bez złej intencji ze strony kogokolwiek. Nikt nie zignorował polityki z niechęci; po prostu nie pasowała do momentu, w którym podejmowano decyzję. Polityka, która ma być czytana, nie powinna więc stać obok pracy, lecz w niej. Oznacza to, że daje odpowiedź na pytania, które już się pojawiają — jakie narzędzie jest tu dozwolone, kto jest odpowiedzialny, gdy coś pójdzie źle, co dzieje się z wynikiem — w momencie, gdy to pytanie się pojawia, a nie trzy rozdziały dalej w pliku pdf.

Co powinno znaleźć się w takim dokumencie

Polityka AI, która działa w praktyce, zawiera w swej istocie kilka rozpoznawalnych elementów. Po pierwsze podział według ryzyka: nie każde zastosowanie AI wymaga takiej samej uwagi, a dokument, który wszystko wrzuca na jedną kupę, nie jest przez nikogo stosowany na serio. Po drugie jasną odpowiedź na pytanie, kto decyduje, gdy dany przypadek nie wpisuje się w podział — to miejsce dla listy decyzji nadzorczych, która ustala, kto o czym decyduje, a nie dla przypisu, którego nikt nie odnajdzie.

Po trzecie ścieżkę postępowania, gdy coś idzie źle lub jest niejasne: działające ścieżki eskalacji opisują, do kogo dzwonić, a nie kogo w teorii należałoby poinformować. Polityka bez działającej eskalacji to polityka, którą czyta się dopiero po incydencie, a wtedy jest już za późno, by cokolwiek jeszcze skierować.

Po czwarte formę monitorowania, która nie kończy się na przyjęciu dokumentu. Polityka, która jest pisana jednorazowo i nigdy potem nie jest weryfikowana, starzeje się szybciej niż praktyka, którą powinna obejmować. Monitorowanie, które coś przynosi nie jest dodatkowym obciążeniem sprawozdawczym, lecz mechanizmem, dzięki któremu polityka pozostaje w zgodzie z tym, co faktycznie się dzieje.

Dołączanie zamiast dodawania

Częstym błędnym przekonaniem jest, że polityka AI potrzebuje nowego ramowego systemu governance. Zwykle tak nie jest. Większość organizacji ma już strukturę ryzyka — dla prywatności, dla ryzyk finansowych, dla ciągłości operacyjnej. Ryzyko AI w większości przypadków wpisuje się w nią, jako dodatkowa kategoria lub dodatkowe pytanie w ramach istniejących linii podejmowania decyzji, a nie jako osobny obwód z własnymi spotkaniami i własnymi liniami raportowania. Dołączenie do istniejącej struktury ryzyka właśnie z tego powodu jest często skuteczniejsze niż budowanie nowego ramowego systemu: ludzie już znają ten proces i nie muszą uczyć się, gdzie znajduje się nowy dokument.

To dołączenie jest też miejscem, w którym w praktyce coś się zatrzymuje albo właśnie się udaje. Polityka, która na papierze dobrze się dołącza, ale w praktyce pozostaje odrębnym dokumentem, jest równie dobrze ignorowana. Pytanie nie brzmi tylko, co znajduje się w dokumencie, ale jak jest on wbudowany w to, co ludzie już robią — struktury spotkań, przepływy zatwierdzania, momenty raportowania, które istniały już przed tym, jak AI stała się tematem. Jak to wygląda w praktyce, zależy od tego, jak organizacja już teraz funkcjonuje, a dalej rozwija to, co opisano na temat tego, jak taka polityka zostaje wbudowana w to, co już istnieje.

Co widzi z tego zarząd

Działająca polityka daje się też streścić w kilku zdaniach dla kogoś, kto nie pracuje z nią codziennie. Zarząd nie potrzebuje pełnego dokumentu, lecz odpowiedzi na pytanie, czy sytuacja jest pod kontrolą i gdzie nie jest. Raport dla zarządu na jednej stronie jest testem, czy polityka działa: jeśli nie da się jej streścić na jednej stronie, prawdopodobnie nie da się jej też zastosować w praktyce.

Następne pytanie

Polityka, która jest dostosowana do praktyki, zakłada, że wiadomo, jaka ta praktyka jest: jakie zadania są wykonywane i jaka ich część jest już wykonywana przez AI lub mogłaby być wykonywana. To inne pytanie niż governance, i na to pytanie odpowiada skan pracy FTE TO AI: wylicza on dla każdego zadania, jaką część pracy można przekazać AI, tak aby polityka nie opierała się na założeniach, lecz na konkretnym obrazie samej pracy.

Andrewde assistent van de Responsible AI Scan

Vraag maar. Governance begint bij weten wat er draait — ook wat niemand heeft goedgekeurd.

Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.